Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 19
Pokaż wszystkie komentarzeMam skutera Romet 727. To zwykle chinskie badziewie. Na dokladke mozna go oddac do serwisu tylko tam gdzie sie go kupilo. Serwis ma ponad trzy tygodnie na naprawe wiec chcac nim jezdzic naprawiam we wlasnym zakresie i pomimo , ze nie ma jeszcze przejechanych 6000 km lada dzien wyladuje na zlomie.
OdpowiedzKolejny raz słyszę , że punkty umywają ręce od serwisowania produktów , co jest ?
Odpowiedzja tez mam 727 , zrobiłem inim 6 tys. w rok (dojeżdżam nim do pracy) i jedyne co nawaliło to żarówka oraz kontrolka kierunkowskazu( koszt naprawy 40 zł.) czyli jak sie dba tak sie ma( olej w silniku i przekładni co 1,5 tys. oraz nie jeżdżenie cały czas na full) Mam nadzieje zrobić na fabrycznym tłoku 40 tys. a potem sprzedam go
OdpowiedzMam ,,hipermarketową'' wersję 727.Romet Router Bassa. Przejechałam w sezon 5 tys. km i nic mi nie nawaliło.Przegląd z pełną wymianą płynów ok 100zł. Świetny serwis w Warszawie.Skuter odpalił mi wczoraj po zimie gdzie pół śnieżycy i mrozów przestał na dworze bez przykrycia a drugą połowę pod przykryciem jedynie. Jedyne co zrobiłam to zalałam go do pełna. Sama nie mogłam w to uwierzyć i szykowałam się na reanimację.
OdpowiedzPytanko: Gdzie Ci się udało zrobić przegląd tego skutera za 100zł, bo mnie wszędzie gdzie dzwonie krzyczą 150zł?
OdpowiedzNa umowie serwisowej, którą podpisują dystrybutorzy/serwisanci jest dokładnie napisane że muszą serwisować wszystkie pojazdy Rometu a nie tylko te, które sprzedali. Jest kilka serwisów w Polsce, którym trudno to wytłumaczyć i dlatego polecamy poszukać innego najbliższego serwisu na stronie www.romet.pl
Odpowiedz